|
Odpowiedzi opiekuna strony
wingmakers.com (Mark Hempel) na najczęściej pojawiające się pytania.
Pytanie
1 – Skąd, lub od kogo, pochodzi materiał stanowiący materiały WingMakers?
Latem
1998 skontaktowała się ze mną kobieta, która oznajmiła iż zapoznała się z
przebiegiem mojej pracy w South Bay Group (firma konsultingowa) i postanowiła
wynająć mnie do opublikowania oraz opieki nad stroną internetową o „niecodziennej”
zawartości. Powiedziałem jej, że chciałbym przejrzeć wspomnianą zawartość i o
ile nie dopatrzę się w tym niestosowności, postaram się jej pomóc.
Wysłała
mi 4 CD, które następnego dnia dotarły do mojego biura. Na dyskach znajdowało
się blisko tysiąc stron materiału tekstowego, pliki graficzne (dzieła sztuki),
muzyka (cyfrowe pliki poglądowe), oraz inne materiały stanowiące części
składowe strony internetowej. Następnie otrzymałem dodatkowe dyski z nową
zawartością (głównie materiały na książkę).
Dokładne
źródło materiałów obleka mgiełka tajemnicy. Jednakże, w lutym 2001 roku,
pojawiła się osoba o pseudonimie „James”, która ujawniła iż jest całościowym
twórcą wszystkich materiałów zawartych na tej stronie. Więcej informacji o
osobie Jamesa znaleźć można czytając pytania i odpowiedzi zamieszczone w sekcji
Creator (Sekcja P & O) na stronie.
Pytanie
2 – Kiedy strona WingMakers pojawiła się w sieci?
23
listopada, 1998.
Pytanie
3 – Jak zostałeś wybrany na osobę, która pomoże opublikować stronę WingMakers?
Firma
konsultingowa, w której pracuję wykonała kilka projektów w ramach których nastąpiła
styczność informacyjna z różnymi wydziałami wewnątrz departamentu obrony.
Podejrzewam, że poprzez to Sara De Rosnay dowiedziała się o mnie. Powiedziała
mi, że polecił mnie jej nasz wspólny znajomy, jednakże nie mam pewności co do tego
jak mnie znalazła, ponieważ nikt kogo znam nigdy nie słyszał jej nazwiska, nikt
też nie słyszał o WingMakers ani o ich materiałach.
Pytanie
4 - Ile jest materiałów ujmując całościowo? Kiedy zostaną one opublikowane?
Najlepszym
sposobem aby odpowiedzieć na powyższe pytanie jest zacytowanie fragmentu listu
jaki otrzymałem od Sary De Rosnay jako załącznik do zawartości dysku Pierwsze
Źródło:
„Materiał
WingMakers cechuje wysoki stopień głębi i obszerności. Został on uważnie
zaplanowany i wykonany w taki sposób, iż otrzymujemy go zawiniętego w płaszcz
niepewności, to znaczy, będzie wiele powodów aby wątpić w jego prawdziwość oraz
źródło, z którego pochodzi. Wszystko to jest częścią projektu. Istnieje wiele
aspektów tych informacji, które ujrzą światło dzienne w nadchodzących latach. Wraz
z każdą nową publikacją materiały stawać się będą coraz to intensywniejsze. Ich
punktem ogniskowym nie są teorie spiskowe ani duchowość ezoteryczna. Ich
prawdziwym punktem centralnym jest pomoc jednostkom w zbliżeniu się do ich własnej
wyższej jaźni oraz w rozpoczęciu bardziej świadomego używania ośrodków własnego
serca. Wszystkie pozostałe elementy są po prostu aktywatorami pomagającymi
ludziom poczynić ów skok w świadomości i, jak to ujął James, przemodelować
swoje systemy wierzeń.”
„Zestaw
materiałów jest ogromny i zróżnicowany. Istnieje 161 rozdziałów tekstów
filozoficznych, i zaledwie ułamek tego został dotychczas opublikowany. Istnieje
docelowo 14 wywiadów, do tej pory ukazały się tylko cztery. Glosariusz składa
się z ponad 300 stron, obecnie opublikowano jego niewielką część. Istnieją 322
poematy, na chwilę obecną opublikowano 48 z nich. Istnieje 48 malowideł, 88
kompozycji muzycznych. Istnieje również powieść składająca się z ponad 1,000
stron. Całość zostanie jeszcze bardziej rozbudowana wówczas gdy wprowadzone
będą nowe technologie interakcji z informacją.”
Pytanie
5 – Dlaczego strona WingMakers sprzedaje produkty?
Powodem,
dla którego strona WingMakers sprzedaje produkty jest to, iż treści o wysokiej
rozdzielczości (muzyka i sztuka) nie mogą być płynnie udostępnione w sieci, a
jest wiele osób które prosiło o możliwość uzyskania dostępu do tych plików. Na
stronie internetowej można zamieścić pliki muzyczne MP3, lecz nie każdy potrafi
je obsługiwać, czy też ma ochotę czekać na zakończenie przesyłu dużych plików
(niektóre kompozycje mają długość ponad 70 minut). Ponadto, jakość plików MP3
nie jest tak dobra jak standardowe 16 lub 24 bitowe pliki muzyczne. Odnośnie
dzieł sztuki, to jest niepraktycznym prosić ludzi o pobieranie przez Internet
kilkuset megabajtowych plików. Nie mówiąc już, iż większość ludzi nie posiada
drukarek do wysokich rozdzielczości, odpowiedniego tuszu i papieru, itp.
Osobiście,
nie widzę problemu w tym, że twórca tego materiału miałby zarabiać pieniądze.
Czyż nie jest to czymś co każdy robi? Pomyśl o wszystkich autorach, artystach,
muzykach, -- bez względu na to czy zaliczają siebie do oświeconej części
społeczeństwa lub nie –- czy nie sprzedają swoich książek, płyt CD, dzieł
sztuki? Nawet organizacje typu non-profit i instytucje religijne sprzedają
swoje materiały. Dlaczego z tymi zbiorami powinno być inaczej? Pieniądze to
forma energii. Są środkiem wymiany. Ktoś wkłada olbrzymią ilość czasu i energii
na projektowanie, rozwijanie, i powstawanie tych materiałów. Myślę, że jeśli
ludzie chcą otrzymać pliki w wysokiej rozdzielczości, formie w jakiej
zamierzono ich doświadczanie, powinni wymienić trochę własnej energii
(pieniądze) aby to zrobić. Jeśli jednak nie mają na to ochoty, to zawartość
strony internetowej dostępna jest dla nich za darmo.
Od czasu
gdy pojawiła się możliwość nabycia na stronie dysku Pierwsze Źródło, angażuje
to mnóstwo mojego osobistego czasu na odpowiadanie na emaile, pakowanie i
adresowanie przesyłek, wpisywanie danych do naszej bazy danych, zawożenie
przesyłek na pocztę itp. Nikt tutaj nie robi żadnych dużych pieniędzy z tego.
To mogę zapewnić. Mam swoją pracę na pełny etat jako partner w firmie
konsultingowej, i gdyby nie pomoc mojej żony, nie byłbym w stanie tego robić.
Sprzedaż produktów na stronie WingMakers nie jest nastawiona na duży biznes;
jej zamierzeniem jest wspierać swoim serwisem społeczność świadomych ludzi, i
mieć nadzieję uzyskać próg gdzie zyski równoważą się z poniesionymi kosztami.
W
przyszłości będzie możliwość nabycia innych produktów, a to dlatego, gdyż
multimedialne aspekty materiałów (takie jak muzyka i sztuka) stanowią bardzo
istotny komponent tej pracy, a ich działanie jest zintensyfikowane gdy ma
miejsce słuchanie lub oglądanie w wysokiej rozdzielczości. Przykładowo jeśli
oglądać obrazy na stronie lub wydrukować je, to pliki takie przejawiają brak
ostrości a barwy nie mają zbyt dobrej jakości. Wydrukowałem dwa malowidła z
plików ważących ponad 400 megabajtów każdy na drukarce 5000 DPI, i rezultaty
tego są niesamowite.
Ostania
sprawa, ale nie najmniej istotna, to fakt iż ludzie proszą o tego rodzaju
produkty. Otrzymałem dosłownie tysiące emaili od osób z całego globu, które
proszą o możliwość nabycia plików multimedialnych w wysokiej rozdzielczości.
Tak więc, po części, uczynienie tych produktów dostępnymi w takiej formie jest
odpowiedzią na o to prośbę ze strony ludzi.
Co
szczególnie istotne, to że z materiałami tymi nie jest powiązana żadna firma.
To dobrze, gdyż żaden wydawca nie ma możliwości sterowania tymi materiałami,
tak aby były bardziej „rynkowe” wobec opinii publicznej. A proszę uwierzyć, że
takie działania są niezwykle powszechnymi wobec materiałów takiego rodzaju i
jakości. Wydawcy, studia, producenci, dystrybutorzy, sprzedawcy itd. włączają
się do procesu tworzenia i próbują uczynić dane materiały bardziej sukcesywnymi
komercyjnie.
Mogę
ciebie zapewnić, że nie ma to miejsca w tym przypadku. Istnieje osoba w Nowym
Yorku, która dostarcza mi materiały, zamieszczam je na stronie oraz podejmuję
się wykonania działań związanych z ich publikacją dla użytkownika końcowego.
Tak wygląda cały proces. Wiele firm, dużych i małych, zwracało się do mnie z chęcią
skomercjalizowania tych materiałów, i mój kontakt stanowczo odrzucił wszelkie
propozycje. Według mnie, źródło tych materiałów nie jest motywowane zyskiem
pieniężnym. Jeśli by tak było, mogłoby ono przyjąć niektóre z komercyjnych
propozycji.
Pytanie
6 – Na stronie South Bay Group znaleźć można zdjęcie, na którym widać za tobą
malowidło WingMakers. Skąd pochodzi ten obraz?
Jeden z
dysków, które początkowo otrzymałem zawierał dzieła sztuki o niesamowitym
poziomie detali. Istnieją obrazy wewnątrz obrazów, które nie mogą być
zaprezentowane za pomocą plików graficznych na stronie. Malowidła WingMakers
cechuje wielowarstwowość i wielowymiarowość większa niż widziałem to w
jakimkolwiek innym przypadku, a jestem zapalonym kolekcjonerem sztuki. Wydrukowałem
dwa z plików używając kolorowej drukarki 5,000 DPI i efekt tego jest
zdumiewający (zrobiłem to za zgodą Sary De Rosnay). Obraz na zdjęciu z South
Bay Group był jednym z dwóch, które wydrukowałem, oprawiłem, i powiesiłem w
moim biurze.
Pytanie
7 – Czy materiały tekstowe mogą być drukowane i rozpowszechnianie?
Tak,
materiały tekstowe i malowidła mogą być drukowane do użytku własnego, lecz nie
do żadnych celów komercyjnych. Wszystkie materiały chronione są prawem
autorskim. Tak więc, nie ma przeszkód w drukowaniu tekstów przez osoby
indywidualne dla ich własnego użytkowania, ale nie ma zezwolenia na dystrybucję
materiałów w celach komercyjnych.
Pytanie
8 – Natrafiłem w sieci na teksty filozoficzne przypisywane do WingMakers. Czy
zostały opublikowany jakieś teksty filozoficzne WingMakers inne poza tymi
dostępnymi na macierzystej stronie internetowej?
Na
stronie umieszczona została cała oryginalna, opublikowana na ten czas zawartość
materiałów. Materiał ten jest jedynym autentycznym materiałem WingMakers i jest
on chroniony prawem autorskim przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Wszelkie informacje przypisywane do WingMakers nie posiadające notyfikacji o
prawach autorskich powinny być uważany za potencjalnie nieautentyczne, i jeśli
nie znajdują się one na oryginalnych dyskach WingMakers lub stronie
internetowej, to wówczas mogą nie być prawdziwe.
Pytanie
9 – Istnieją w sieci emaile przypisywane do Marka Hempela, które twierdzą
jakoby stworzył on te materiały na potrzeby nakręcenia filmu czy też tzw.
Immersive Multimedia Art Form (IMAF). Czy jest to prawdą?
Było
przynajmniej 10 emaili podszywanych pod moje (Mark Hempel) autorstwo, o których
mi wiadomo. Większość z nich pojawiła się wkrótce po tym jak opublikowano
stronę. Jeden stwierdzał, że strona była żartem. Inny, że przypisuję sobie
stworzenie całej ten zawartości. W trzecim napisano, że jakoby rozwinąłem ten
materiałem w celu powstania filmu. Czwarty sugerował koncepcję, iż stworzyłem
eksperymentalne formy sztuki nazywane IMAF. Pozostałe miały podobny wydźwięk. W
żadnym z tych przypadków nie napisałem owych emaili, ani nie wiem też kto to
zrobił, lub w jakim celu ktoś podszywał się pode mnie. Mój adres email to , tak
więc jeśli kiedykolwiek ktoś z was ma wątpliwości czy dany email pochodzi ode
mnie czy też nie, proszę o przesłanie mi zapytania z załączonym owym emailem i
postaram się odpowiedzieć tak szybko jak to możliwe, określając tak lub nie.
Pytanie
10 – Jak często osoba, która przesyła ci materiały kontaktuje się z tobą?
Kontaktuję
się telefonicznie bądź listownie z Sarą raz na tydzień. Zazwyczaj informuje
mnie o nowych materiałach, które zamierza do mnie przesłać. Czasami pyta również
o stronę internetową, ale najczęściej po prostu daje mi znać o nowej zawartości
lub odpowiada na pytania odnośnie kwestii prawnych pojawiających się w związku
ze Spółką o Ograniczonej Odpowiedzialności jaką powołałem w ramach materiałów
WingMakers.
Pytanie 11 – Pojawiają się pogłoski, że
na stronie znajduje się więcej materiałów niż jest w stanie uzyskać do nich
dostęp standardowy użytkownik. Czy jest to prawdą?
Nie. Cały
materiał dostępny jest z poziomu standardowej przeglądarki, lecz istnieje też
pewna część materiałów, które osadzone są nieco głębiej niż pozostałe. Przeglądając
stronę wingmakers.com zachęca się użytkownika do poszukiwania linków podpiętych
do plików graficznych. W niektórych przypadkach istnieje też ukryta zawartość,
która sięga wiele warstw w głąb. Także na dysku Pierwsze Źródło istnieje
zawartość dostępna po wpisaniu hasła, jak i taka do której dostęp otrzymuję się
poprzez niestandardową nawigację dysku. Część z tej zawartości jest już na
stronie lub będzie opublikowana w późniejszym czasie. Część dostępna jest po
obudzeniu w sobie żyłki pomysłowości i poszukiwacza.
|