Wywiad 5 - fragment 7 Drukuj

 
Sara: „Z tego, co pamiętam, powiedziałeś w sobotę, że istnieją przepowiednie o rasie syntetykowców, którzy najechali ludzkość… to, co opisałeś brzmi podobnie do tego, co ujrzeli ci prorocy.”

Dr Neruda: „Piętnastka* miał podobne odczucia. Nigdy nie obstawał za tezą, że byli oni kosmitami spoza Ziemi. Prorocy ci mogli widzieć transhumanistycznych Ludzi 3.0 w jakiejś odległej przyszłości i przyjąć, że to byli kosmici.

*Piętnastka to geniusz i jednocześnie lider Organizacji Wywiadowczej Zaawansowanego Kontaktu (ACIO) oraz Grupy Labiryntu.

Sara: „A co z wojskiem?”

Dr Neruda: „Jak można sobie wyobrazić, to w wojsku będą w pierwszej kolejności testowane rozwiązania transhumanistyczne. Istnieje cała dziedzina technik psychologicznych, które kładą fundamenty pod wdrożenie do wojska prawdziwych technologii wewnętrznych. To tu pojawią się one wstępnie, aby mogły być odpowiednio wypróbowane w warunkach testowych. Kiedy już zostanie tam sprawdzona, to zostanie zastosowana w programach technologii zintegrowanej-osobowo, opracowywanych przez elitę korporacyjną.”

Sara: „Kiedy mówisz technologia zintegrowana-osobowo, to co masz dokładnie na myśli?”

Dr Neruda: „Miniaturyzacja technologii umożliwi, że będzie mogła ona stać się ozdobą dla ciała. Nie będzie jeszcze miała postaci wewnętrznej, ale stanie się częścią ciała ludzkiego, będąc wbudowana w ubranie, okulary, zegarki, biżuterię itp.”

Sara: „Pozwól, że zsumuję dotychczasowe wątki i zobaczymy, czy dobrze to zrozumiałam. Człowiek 1.0 został stworzony przez istotę mającą cechy Boga-”

Dr Neruda: „Nie. Anu jest tym samym co my, czy też Atlanci. Nie był on bardziej inteligentny, ani nie miał więcej cech Boga. Był on jednak podstępny. To jedyna różnica.”

Sara: „W porządku… jednak Anu stworzył Ludzi 1.0, po czym zdał sobie sprawę, że mieli oni zbyt podobne możliwości do niego samego i przestraszył się, że pewnego dnia mogliby oni dowiedzieć się, że byli Atlantami zniewolonymi przez Anunnaków. Zaniepokoił się potencjalnymi konsekwencjami tego odkrycia. Tak więc pozbył się ich, wywołując globalną powódź.”

Dr Neruda: „Według WingMakers, powódź była tylko częścią procedury unicestwienia; na planecie zdetonowano również broń jądrową – większość śladów po tych wybuchach w późniejszym czasie tłumaczono jako pozostałości po uderzeniu meteorytu. Jednakże WingMakers piszą, że to była zaawansowana technologicznie broń użyta przeciwko ludziom, którym udało się uratować z powodzi.”

Sara: „Rozumiem. Bez względu na to, jak wyeliminowano Ludzi 1.0 z planety, to zastąpiono ich Ludźmi 2.0, którzy posiadali aktualizacje jak: zdolność do samodzielnej reprodukcji oraz zaprogramowanie na wyższym poziomie zaawansowania. A centralnym elementem, jaki został zaprogramowany było przeświadczenie, że Anu był Bogiem, i że powróci do swojego stworzenia. Prawidłowo to zrozumiałam?”

Dr Neruda: „Tak.”

Sara: „Natomiast, następna aktualizacja Człowieka 2.0 rozgałęzia się jak rozwidlenie dróg. Jedna wersja Człowieka 3.0 idzie w kierunku zintegrowania się z technologią… czy też transhumanizmu. A druga wersja, 3.0 SI, to bardziej proces organiczny, w którym odpowiednie postępowanie wspiera stawanie się Człowiekiem 3.0 czy też Suwereno-Integralnością, a następnie stawanie się częścią sieci takich Suwereno-Integralności. Mam rację?”

Dr Neruda: „Tak, generalnie prawidłowo to rozumiesz.”

Sara: „Triada Władzy chce, aby Człowiek 3.0 poszedł drogą integracji z technologią, ponieważ organizacja ta tak została zaprogramowana… aby naśladować swojego boga, Anu. Racja?”

Dr Neruda: „Tak.”

Sara: „A więc ludzkość siedzi teraz jakby na rozdrożu. Po jednej stronie jest Triada Władzy zaprogramowana do rozwinięcia Człowieka 3.0, który byłby jak… jak cyborg; a pod drugiej stronie jest ludzkość z przyszłości zachęcająca nas do urzeczywistnienia Człowieka 3.0 metodami wewnętrznymi, każdy osobiście, poprzez stosowanie odpowiedniego postępowania. Brakuje mi w tym wszystkim roli Wielkiego Portalu, która pozostaje niejasna. Myślałam, że to technologia jest tym, co udowodni istnienie… niepodważalne naukowe istnienie duszy ludzkiej. Jak to ma się do siebie?”

Dr Neruda: „Są obecnie na planecie ludzie będący projektantami nowego umysłu nieświadomego, który to scali ludzkie populacje na całej planecie, do odczuwania i wyrażania równości i jedności. Połączy on ludzkość w świadomości JA JESTEM MY JESTEŚMY, zamiast w świadomości oddzielenia. Nowy umysł nieświadomy nie będzie oparty na Hierarchii. Ten przejaw oszustwa już dobiega ku końcowi.

„Jedną z rzeczy, które nie były nigdy wcześniej ujawnione w tych materiałach - wliczając w to cztery poprzednie wywiady ze mną - jest to, że niektóre informacje musiały być wstrzymane. Część informacji została nawet zawoalowana, aby nie wzbudzić gniewu Triady Władzy. Informacje zawarte w piątym wywiadzie ze mną, nie będą ujawnione w tym samym czasie, co cztery poprzednie wywiady.”

Sara: „Dlaczego?”

Dr Neruda: „Obecnie pracują na planecie projektanci nowej warstwy nieświadomej Człowieka 3.0. Wykonują oni pewne przygotowania, które są niezbędne, aby nakłonić ludzkość - która przez najbliższe czterdzieści pięćdziesiąt lat będzie siedzieć na rozwidleniu dróg - do wybrania ścieżki JA JESTEM MY JESTEŚMY.”

Sara: „A więc nie mogę opublikować tego wywiadu?”

Dr Neruda: „Nie. W odpowiednim czasie, skontaktuję się z tobą.”

Sara: „Powiedziałeś, że niektóre informacje zostały zawoalowane. W jakim sensie?”

Dr Neruda: „Teraz, w roku 1998, WingMakers opublikują jedynie część informacji. Nie będzie się postrzegać tych informacji jako zbyt rewolucyjne. Zbyt radykalne. Było konieczne, aby własnymi słowami ‘dotarli do interfejsu ludzkiego i aktywowali gotowość’ na wsłuchanie się w ich głos. Na przykład, do opisania siebie użyli oni terminu WingMakers (Twórcy Skrzydeł), wiedząc że będzie on nawiązywał do konstruktu o aniołach.”

Sara: „Ale powiedziałeś, że WingMakers są przedstawicielami istot ludzkich z przyszłości - przypuszczalnie, biorąc pod uwagę to o czym mówiłeś - wersją 3.0. Zgadza się?”

Dr Neruda: „Tak, jednakże interfejs ludzki został tak zaprogramowany, że implanty funkcyjne działają jako jeden system, który będzie ignorować pewne informacje. Ludzie będą o czymś słyszeć, ale nie będą na to reagować. Usłyszą, ale będą się temu sprzeciwiać. Będą słyszeć, ale nie będą dzielić się tymi informacjami. Wszystko to są programy, które zostały stworzone - nie miały takiej postaci pierwotnie, ale mogą być zaktualizowane… programy mogą być zaktualizowane o nowe instrukcje działania. To sprawia, że rozłupywanie (crackowanie) tej rzeczywistości - czyli ujawnianie tego, czym naprawdę jest -  to bardzo trudne zadanie.

„Dlatego też, zadanie to wymaga do pewnego stopnia skrytości. Oszustwo w tej rzeczywistości jest tak bardzo gęste i nieprzeźroczyste, że ci, którzy starają się wejść do tego więzienia i stworzyć wyłom w murze… oni również muszą używać pewnej formy oszustwa.”

Sara: „Dlaczego?”

Dr Neruda: „Z powodu programów, Saro. Jeśli przekazano by informacje w ich czystej postaci, informacje które stałyby w sprzeczności ze wszystkim, w co ludzie nauczyli się wierzyć, jeśli informacje te byłyby dosłownie odwrotnością tego, co jest logiczne i akceptowalne w tym świecie, to kto by tego słuchał? Musieli obudzić niektórych ludzi, aby wprowadzić ich w swoje pole informacyjne, rozpalić ich w kierunku odkrycia prawdy. Dla zdecydowanej większości ludzi, obudzenie to musi następować stopniowo.”

Sara: „A co ze mną?”

Dr Neruda: „Nie należysz do zdecydowanej większości, ale inna sprawa, że dostajesz jedynie przedsmak tych informacji.”

Sara: „Czy każdy w Grupie Labiryntu też wie o tych sprawach?”

Dr Neruda: „Tak, w różnym stopniu.”

Sara: „Ale oni zamierzają iść ścieżką transhumanizmu. Czy te informacje nie zmieniły ich podejścia?”

Dr Neruda: „Nie. To właśnie z tego powodu tutaj jestem.”

Sara: „Powiedziałeś, że dostaję jedynie przedsmak tego, a więc jest więcej materiałów, które będą później opublikowane?”

Dr Neruda: „Tak.”

Sara: „Ale nie zamierzasz powiedzieć mi kiedy… mam rację?”

Dr Neruda: „Dokładnie.”

Sara: „Biorąc pod uwagę całą inteligencję i obszerny zasób informacji jakie posiada Grupa Labiryntu, to dlaczego informacje te nie zmieniły ich podejścia?”

Dr Neruda: „Mam tę korzyść, że jestem osobą, która wchodziła w bezpośrednie interakcje z WingMakers. Czego nie doświadczył żaden z moich kolegów. To była główna różnica, dzięki której byłem gotów do podjęcia działań, a nie tylko postrzegać te informacje za coś sprzecznego z moją dotychczasową rzeczywistością.”

Sara: „Schrzaniona sprawa, czyż nie?”

Dr Neruda: „W jakiej części?”

Sara: „W każdej. Schrzanione na całego… i to przez nas.”

Dr Neruda: „Jakkolwiek to nazwać, to ważnym jest wiedzieć, co znajduje się za warstwą oszustwa… aby móc patrzeć trzeźwo na prawdę. Niewątpliwie, może to nie być piękny obraz, ale jak inaczej urzeczywistnisz swoją własną prawdę, dopóki nie poznasz prawdy na temat większego obrazu? A zatem, jak szalenie by on nie wyglądał, to stanowi punkt startowy dla jednostki do przedefiniowania samego siebie.

„Wolałabyś pozostać w iluzji wiary w duszę w ciele ludzkim, która będzie zbawiona przez Boga, wzniesie się do nieba i zamieszka z aniołami brzdąkającymi na harfach? Kiedy już znasz większy obraz, to cała ta idea jest wręcz odrażająca. Idea ta opiera się na oddzieleniu, egoizmie, oraz braku empatii i zrozumienia. Możesz też powiedzieć, że wszystko to jest wielką iluzją, w tym koncepcja, że jesteśmy istotami nieskończoności, albo to, że kończysz się wraz ze śmiercią.

„Częścią tego nowego obiecującego obrazu jest to, że istniejemy w nieskończoność, pomimo faktu, że zostaliśmy przytłumieni i zniewoleni. Ponadto, możemy odegrać znaczącą rolę we wspieraniu procesu przedefiniowania istoty ludzkiej, poprzez nasze myśli i postępowania. Oraz, co może najważniejsze, mamy WingMakers - nas samych z przyszłości - dostarczających nam dowód na to, że JA JESTEM MY JESTEŚMY wzięło górę.

„Kiedy pierwszy raz czytałem te materiały, to postrzeganie jakie opisałem przed chwilą dało mi poczucie nadziei, i dzielę się nim z tobą, jeśli ma to dla ciebie jakieś znaczenie.”

Sara: „Dzięki. Te wszystkie rzeczy, o których powiedziałeś mi w pierwszych czterech wywiadach… czy dzisiejsze nowe informacje jakoś na nie wpływają?”

Dr Neruda: „Tak, wpływają one na wszystko.”

Sara: „Daj mi proszę przykład.”

Dr Neruda: „W niedzielę wieczorem wspomniałem o LERM, czy też o Kodowanej Światłem Matrycy Rzeczywistości. LERM jest tym, co Grupa Labiryntu myślała, że tym jest Bóg - w sensie dowodu naukowego. Jednakże, to co naprawdę zostało odkryte, to esencja Anu, oraz to, jak funkcjonuje on w tej rzeczywistości jako wszechogarniające pole obserwacyjne, które znajduje się w interfejsie naszej świadomości, interfejsie używanym do egzystencji w tej rzeczywistości, nazywanej Ziemia. LERM to wyświetlony Anu.”

Sara: „A co z istotami pozaziemskimi? Czy nie wiedzą o tym i nie mogą interweniować i uratować nas z tej sytuacji?”

Dr Neruda: „Pamiętaj, że każdy w obrębie naszego wszechświata jest częścią tego oszustwa, bez względu na to, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie. Istnieją cztery grupy istot: pierwsza, to ci którzy wiedzą o oszustwie i aktywnie wspierają je; druga, to ci którzy wiedzą o oszustwie, ale nie mają ochoty nic dalej z tym zrobić; trzecia, to ci którzy nie wiedzą o oszustwie i bezwiednie wspierają je; i czwarta, to ci którzy wiedzą o oszustwie i aktywnie próbują wyjść poza jego ramy, oraz budować proces umożliwiający zrobienie tego samego przez wszystkich pozostałych. To wszystko. Nie ma znaczenia czy istota jest fizyczna czy niefizyczna. Każda istota należy do jednej z tych czterech kategorii - wszędzie w obrębie naszego wszechświata egzystencji.

„Istoty w grupie trzeciej, budzą się. Niektóre z nich rozumieją, że oszustwo obecne w jednej części wszechświata, zaraża wszystkich pozostałych. Sytuacja ta wymaga działań naprawczych. Wymaga ona wspólnego zrozumienia, aby zagwarantować, że to się już nigdy nie powtórzy.”

Sara: „Jak każdy w tym wszechświecie może być częścią oszustwa? Nie rozumiem.”

Dr Neruda: „Cały nasz wszechświat jest stworzony. Nie mówię, że to jest prawdziwy wszechświat. Mówię, że to, co nazywamy wszechświatem, tak dalece jak potrafimy to obserwować, jest częścią hologramu wszczepionego w ramy naszej świadomości oraz w interfejs ludzki. Świadomość naszego umysłu ustanowiła relacje czaso-przestrzenne w stosunku do wszystkiego, co widzimy, i tak jak powiedziałem, stanowi to część naszego programu. Zależności te dotyczą całego wszechświata.

„Jak myślisz, dlaczego największe umysły na tej planecie nie potrafią zdefiniować świadomości, nie mówiąc już o podświadomości czy umyśle nieświadomym? Tak to zostało zaprogramowane. Anu nie chciał, abyśmy to zrozumieli. Będziemy przyglądać się informacjom nerwowym i rozstrzygać, że można je pociąć na tysiące różnych sposobów, ale to nadal nie wyjaśnia, w jaki sposób się je doświadczyło.

„Jakieś 2,300 lat temu Arystoteles powiedział: ‘Być świadomym tego, że postrzegamy, to być świadomym naszej własnej egzystencji.’ To trafny opis JA JESTEM. A zatem, czy jesteśmy odizolowaną formą życia, która stawia czoło zewnętrznej, oddzielonej od nas rzeczywistości? Nie, jesteśmy ze wszystkim połączeni. To właśnie dlatego JA JESTEM MY JESTEŚMY stanowi kluczowy punkt startowy dla naszej tożsamości. Każda istota, która nie utwierdza swojego postrzegania w JA JESTEM MY JESTEŚMY, nie jest świadoma rzeczywistości. Nie ma znaczenia, gdzie dane istoty żyją, ani w jaki pojazd są ubrane. Nie ma znaczenia, czy dane istoty chcą uratować ludzkość. W pierwszej kolejności muszą one działać z tego punktu startowego.

„Wszechświat, bez względu na to jak wydaje się ogromny, jest hologramem funkcjonującym w obrębie zaprogramowanej egzystencji, której każda istota ludzka daje przyzwolenie, że jest ona rzeczywistością. Przyzwolenie to informuje umysł nieświadomy - czyli część interfejsu ludzkiego stworzonego przez Anu - w rezultacie czego, kolektywnie ujmując, wszyscy widzimy nasz świat w mniej więcej ten sam sposób.

„Powiedziano nam, że istnieją tryliony planet obfitujących w życie. Że wszechświat jest bogaty w formy życia obecne w różnych wymiarach, ale to, co wiemy znajduje się tutaj. Na Ziemi. Na namacalnej, widocznej Ziemi. Czy istnieją zatem inne istoty? Oczywiście, że istnieją. Miałem okazję je widzieć. Czy ocalą one ludzkość? Nie potrafią tego zrobić. Mogą jedynie nas wspierać. To nie chodzi tutaj o żadną istotę, ani rzecz, która by nas ocaliła. Chodzi tutaj o proces redefiniowania, który może wydarzyć się tylko i wyłącznie we wnętrzu każdej indywidualnej istoty. Nie chodzi o bycie przesłanym lub ascendowanym do jakiegoś wyższego, chronionego wymiaru. Proces ten będzie przeprowadzony w ciele fizycznym na zasadzie: jako istoty ludzkie, przez istoty ludzkie, dla istot ludzkich.”

 

 

 

© 2017 WingMakers (PL)
Materiały WingMakers powielone za zgodą WingMakers LLC