Wywiad 5 - pytanie Drukuj

Jedi: „Po przeczytaniu 5 wywiadu z Nerudą nasunęło mi się pytanie: mając już świadomość istnienia matrixa i tej całej manipulacji annunaków oraz mając świadomość jak byliśmy wykorzystywani, to czy po śmierci możemy wrócić do swojego pierwotnego stanu?”

Elorin: „Zobacz, czy jeśli Ty sam zaprojektowałbyś system więzienny mający za zadanie trzymać w niewoli istoty nieskończoności, to czy zostawiłbyś w tym matrixie takie przeoczenie, że wystarczy dowiedzieć się paru rzeczy, umrzeć i już można byłoby uciec z tego więzienia? Jasne, że nie, nikt tworzący więzienie nie zostawiłby tak rażąco prostej drogi ucieczki z niego. Tak więc śmierć ciała fizycznego nic nie zmienia w kontekście pozostawania przez nas w więzieniu. Jest wręcz odwrotnie, póki wiesz o tych informacjach to korzystaj ile wlezie z czasu gdy żyjesz w ciele fizycznym, aby móc się uwolnić i reaktywować swoją oryginalną świadomość esencji życiowej. Można to zrobić tylko podczas życia inkarnacyjnego, ponieważ po śmierci ciała fizycznego twórcy więzienia przygotowali odpowiednie mechanizmy, które z automatu wysyłają każdego do sektorów matrixa nazywanych "Płaszczyzna Przechowująca", gdzie wygenerowany sztucznie opiekun duchowy bierze nas na podróż wspominkową po ostatniej inkarnacji, prawi morały oparte na systemie polaryzacji (konkurowanie dobra i zła), po czym każdemu resetowana jest do zera pamięć z ostatniej inkarnacji i ustawiany jest do kolejki na następną inkarnację do matrixa fizycznego, czekając na to w matrixie niefizycznym.

„Tak więc po śmierci fizycznej wpada się w sidła matrixa niefizycznego (wspominki, niebiosa, opiekunowie, aniołki itd), aby potem być ponownie wtłoczonym do matrixa fizycznego i to ze zresetowaną pamięcią.

„Tak, wiem, że lipa :/ ale to motywuje, żeby nie czekać na śmierć, tylko jeśli wie się już teraz jak można uwolnić się z matrixa, to skoncentrować się na urzeczywistnieniu tego, ale tak na serio - czyli bez wymówek i wyjątków. Głównie chodzi o to, że do nas oryginalnych przyssane są różne programy przytłumiające, implanty, blokady, rozpraszacze uwagi itd, jednak jeśli ktoś zaczyna świadomie generować w sobie i wokół siebie specyficzne częstotliwości, to te doczepione programy stopniowo flaczeją, a potem odpadają od nas. W materiałach WingMakers jest wiele mowy o stosowaniu tzw. Cnót Serca oraz podchodzenia do codziennych spraw (ale tak na serio) z perspektywy Równości i Jedności. Mówią o tym dlatego, ponieważ jak osoba autentycznie i na serio stosuje w swoim życiu Cnoty Serca i podchodzi z perspektywy Jedności i Równości, to właśnie wtedy z jej serca energetycznego zaczynają być emitowane specyficzne częstotliwości, które stopniowo rozkruszają niekorzystne programy, implanty, rozpraszacze uwagi itp i wtedy takiej osobie jest coraz łatwiej reaktywować swoją oryginalną świadomość esencji życiowej, istoty nieskończoności, tym samym uwalniając się z więzienia.

„Cnoty Serca, życie na serio i szczerze z perspektywy Jedności i Równości to podstawa. Poza tym warto korzystać jeszcze z dodatkowych wsparć takich jak: praktykowanie specyficznego wzorca oddechowego (Pauza Kwantowa), praca z częstotliwościami WingMakers wbudowanymi w ich muzykę, obrazy, poematy oraz wiele innych wartych uwagi wskazówek zawartych w materiałach WingMakers.

„Ps. Oszustwo matrixu na poziomie fizycznym jest łatwo dostrzegalne przez uważne osoby, ale oszustwo rozciąga się również na poziomy niefizyczne (to taka pułapka, jakby uważniejszym osobom zachciało się rozwijać duchowo), więc warto zachować dużą uważność również jeśli chodzi o sprawy ezoteryczne, mistrzów duchowych, praktyki duchowe itd, tam też zaszyte jest oddzielenie (częstotliwość blokująca uwolnienie się), tyle że w sprytniejszy i subtelniejszy sposób, tak aby inteligentne, otwarte na rozwój duchowy osoby też nabrały się na oszustwo. Tak więc koncentracja na Jedności i Równości na fulla, plus stopniowe oczyszczanie się dodatkowymi technikami WingMakers i ich częstotliwościami.”

 

 

 

© 2017 WingMakers (PL)
Materiały WingMakers powielone za zgodą WingMakers LLC