Wywiad 5 - fragment 13


Dr Neruda: „Jeśli nie wierzysz w wyższe rzeczywistości naszego świata, to jesteś bardziej skłonny zrezygnować ze swojej suwerenności, czy też ze świadomości JA JESTEM. Wyrażenie ‘sprzedać swoją duszę diabłu’ to po prostu zaszyfrowana wiadomość: ‘Poddaję się woli Anu i pozwalam mu rozporządzać moim życiem dla jego celów’. Nieoficjalnym celem zrezygnowania z JA JESTEM jest nadzieja, że Anu da mi coś w zamian za moje poświęcenie. Ale jedyną rzeczą jaką można otrzymać w zamian jest bycie podpiętym do systemu niewolnictwa. Idziesz przez życie zgodnie z algorytmami twojego programu, a program pilnuje żebyś pozostał marionetką - bez względu na to czy jesteś bogaty czy biedny.”

Sara: „Cieszę się, że wspomniałeś o dzieciach, czy są one w stanie to załapać? Jeśli tak, to w jakim wieku?”

Dr Neruda: „Jeśli masz na myśli zrozumienie przez dzieci informacji, którymi podzieliłem się dzisiaj wieczorem to: tak, oczywiście. Pod wieloma względami załapią to nawet lepiej niż osoby dorosłe, których interfejs Człowieka 2.0 jest bardziej przyspawany czy też wrośnięty w uniform ludzki. Jednakże warto pamiętać, że WingMakers przygotowali materiały w taki sposób, aby były one zrozumiałe dla osób na to przygotowanych, a więc wiek nie jest tutaj kluczowym czynnikiem. Kluczowe jest przygotowanie.”

Sara: „Jakie? Chodzi mi o to, jak wygląda to przygotowanie?”

Dr Neruda: „Przygotowaniem jest bycie gotowym na zmiany. To brak lęku przed objęciem zupełnie nowego modelu postrzegania (paradygmatu), jak również brak lęku przed zrezygnowaniem ze starego modelu postrzegania.

„Jeśli dana osoba jest słabo przygotowana na te informacje, to będzie stawać w obronie tego, co informacje te demaskują jako iluzję, a mowa tu prawie o wszystkim. Osoby takie nie są przygotowane na wejście w powiew zmian jaki może być wniesiony przez te informacje w ich życie.”

Sara: „Ale dlaczego?”

Dr Neruda: „Aby zaakceptować te informacje potrzeba wykazać się dużą odpowiedzialnością. Informacje te mogą wydawać się destabilizujące, ponieważ mówią, że jesteś zdany na samego siebie. My wszyscy jesteśmy zdani na samych siebie. Nie ma żadnego zbawiciela ani armii aniołów ani istot pozaziemskich, które planują zgromadzić dobrych ludzi i zaprowadzić ich do domu w niebie. Aby objąć nowy model postrzegania wnoszony przez te informacje, potrzebna jest praca nad samym sobą. Praca polegająca na korygowaniu swoich zachowań. Na byciu nieskazitelnym. Na byciu autentycznym. Na byciu uważnym i dokładnym. Na byciu opiekuńczym. To nie imprezka. To nie wizyta u makijażystki. To świadoma podróż ku samourzeczywistnieniu, bez względu na to jak to urzeczywistnienie wygląda z zewnątrz. To zaangażowanie się w to samourzeczywistnienie. Nie mówienie sobie, że: ‘Pójdę tą ścieżką, ale tylko wtedy gdy będę mógł dostać się do nieba i odpoczywać w raju otoczony pięknymi duszami’. To nie jest ta ścieżka.

„Osoby, które chciałyby iść taką ścieżką mogą zapisać się do wybranej przez siebie religii lub kultu i znaleźć tam obfitość tego rodzaju obietnic. Informacje te są dla osób, które są zainteresowane dokopaniem się do swojej prawdziwej jaźni, a za czym idzie, nie są zainteresowane odpoczywaniem i relaksowaniem się… albo… albo imprezowaniem i dobrą zabawą, ale służeniem prawdzie poprzez swoje zachowania, dopóki dopóty wszyscy wejdziemy do rzeczywistości jedności i równości, z której to pochodzimy.”

Sara: „Mówiłeś nieco wcześniej o zachowaniach umieszczających (insertive behaviors). Spisałam sobie niektóre z nich, ale nie usłyszałam pośród nich słowa ‘miłość’. Nie dosłyszałam go, czy zostało pominięte z konkretnego powodu?”

Dr Neruda: „W gruncie rzeczy słowo ‘miłość’ nie jest zbyt często używane w materiałach WingMakers. Myślę, że po części dlatego, że słowo to w tym świecie obarczone jest tak dużym bagażem. Słowo ‘miłość’ nasączone jest swojego rodzaju energią sentymentalizmu i współzależności jeśli chodzi o związki, a w obrębie kultury używane jest ono tak niedbale, że stało się na tyle wieloznaczne, iż ludzie używają go niemalże do pozdrawiania się jak w pytaniu ‘jak się masz?’

„Miłość to siła jednocząca. Jest ona tylko tym, i pomimo tego pod wieloma względami oznacza to, że jest wszystkim. Z punktu widzenia WingMakers jest to bardzo ważne słowo-pojęcie, mimo że używają go oszczędnie. Sześć cnót serca, o których wspomniałem, to sześć różnych sposobów za pomocą których miłość manifestuje się w naszych zachowaniach. W tym kontekście, miłość wyraża się w zachowaniach wypływających z cnót serca takich jak wdzięczność, współodczuwanie, przebaczenie i skromność. Patrząc z tej perspektywy, sześć cnót serca ujętych razem, to miłość wyrażana w wymiarze ludzkim.”

Sara: „A co z radością? Tego też wydaje się brakować.”

Dr Neruda: „Zdaję sobie sprawę, że informacje te mogą brzmieć bardzo poważnie i destabilizująco. Ponieważ zdezerterowałem z ACIO, mam na karku dwie siły, które chciałyby mojego niepowodzenia. To wywiera na mnie spore ciśnienie. Wywołało to u mnie paranoję w stopniu w jakim nie wiedziałem, że jest to możliwe. Z tego powodu, radość, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę, nie zdążyła jeszcze być częścią mojego osobistego doświadczenia.

„Jestem pewien, że każdy odbierze te materiały nieco inaczej, zwłaszcza informacje w tym, piątym, wywiadzie. Chciałbym przypomnieć, że świat emocji i uczuć to implant funkcyjny, oraz że emocje jakie kojarzą nam się z sercem albo z duszą, tak naprawdę nie pochodzą z tych źródeł.”

Sara: „A zatem skąd pochodzą?”

Dr Neruda: „Emocje generowane są przez warstwę umysłu znaną jako nieświadomość, jednak odczuwane są one na przestrzeni całego ciała ludzkiego. Nieświadoma warstwa umysłu jest międzywymiarowa, a więc rozciąga się ona od Bańki Pierwszej do Bańki Drugiej, co pozwala nam odczuwać w świecie astralnym oraz po śmierci.

„Kiedy wyrażam którąkolwiek z cnót serca, przepuszczam ją najpierw przez soczewki jedności i równości. Robię tak, gdyż w jedności i równości osiągają one pełnię swojej siły. Następnie ujmuję takie doświadczenie cnoty serca nasączonej jednością i równością, i dosłownie przesyłam je w obszar mojej głowy, wyobrażając sobie, że doświadczenie to jest umieszczane w szyszynce w centrum mózgu. To jest mój sposób na rozsyłanie tego doświadczenia do wszystkich poprzez umysł nieświadomy.”

Sara: „Dlaczego nazywasz je cnotami serca, skoro emocje są generowane przez nieświadomość?”

Dr Neruda: „Serce jest metaforą portalu obecnego w każdej jednostce. Serce jest stosunkowo wolne od interfejsu Człowieka 2.0 oraz od implantów funkcyjnych umysłu, częściowo ze względu na pole elektromagnetyczne wytwarzane przez serce, a częściowo ze względu na jego dynamiki fizyczne*. WingMakers sugerują, że cnoty serca powinny być doświadczone i wyrażone najpierw w obszarze serca, a nie w obszarze umysłu lub głowy, aby w ten sposób odizolować skłonność umysłu do zasymulowania tych emocji wprost z warstwy umysłu nieświadomego, gdyż już z samej definicji, z racji ich istnienia w oddzieleniu, emocjom pochodzącym z warstwy umysłu nieświadomego brakuje takiej samej siły ekspresji.”

Dynamiki fizyczne* - ruch elementów materialnych pod działaniem różnych sił fizycznych - przypomnienie tłumacza.

Sara: „Brzmi to trochę skomplikowanie.”

Dr Neruda: „Lubię spojrzeć na temat od drugiej strony. Jeśli nic nie robię, jeśli siadam spokojnie na fotelu i medytuję albo studiuję pisma religijne albo modlę się, to jak wówczas wspieram rozwój tej rzeczywistości? Pozostawanie tego świata w pułapce oszustwa - taki stan rzeczy można powiedzieć, że jest skomplikowaną sytuacją; nie tylko dla mnie, ale dla każdej istoty w Bańce Pierwszej i Drugiej.

Sara: „Jedną z rzeczy, o której często wspominałeś jest pojęcie jedności i równości. Rozumiem znaczenie i ważność tych słów, ale bez wątpienia nie są to nowe koncepcje. Czyż nie mówi o nich każdy nauczyciel duchowy?”

Dr Neruda: „Nie każdy, ale niektórzy faktycznie o tym mówią. Przykładowo możemy sięgnąć 2500 lat wstecz do Heraklita, który ogłosił, że wszystkie rzeczy stanowią jedno. Jest to ważne pojęcie sformułowane przez ludzką filozofię i do pewnego stopnia przez współczesną fizykę.     Jeśli chodzi o religie, to często istota, która dała początek religii mówi jedno, a zwolennicy organizujący i interpretujący słowa i nauki takiej istoty zmieniają to, co ona powiedziała, swoją drogą jedność i równość nigdy nie były głównymi filarami religii, zwłaszcza w kontekście zachowań.

„WingMakers koncentrują się na inteligencji behawioralnej* wyrażanej poprzez soczewki jedności i równości. JA JESTEM MY JESTEŚMY jest zakorzenione w tej zasadzie. Nie wydaje się czymś trudnym przyswojenie sobie tej prostej perspektywy filozoficznej, i szczerze powiedziawszy jest to całkiem proste, ponieważ mowa wtedy tylko o prostych słowach i samej koncepcji. Lecz jeśli iść dalej i autentycznie przyswoisz oraz zakotwiczysz te słowa i koncepcję w centrum swojego systemu przekonań, to zaczynasz wówczas mieć odpowiednie zaangażowanie do wyrażania tego w swoich zachowaniach. I to jest moment, w którym większość ludzi prawdopodobnie będzie miało problem.

Inteligencja behawioralna* - umiejętność umożliwiająca jednostce sprawne, konstruktywne przejawianie zachowań ze świadomością ich oddziaływania na wiele planów egzystencji - przypomnienie tłumacza.

„Interfejs Człowieka 2.0 jest naszpikowany programami napisanymi przez Marduka oraz ludzką warstwą nieświadomą. Jest on zanurzony w tym bagnie jak osoba, która wpadła w ruchome piaski i teraz usiłuje znaleźć linę lub cokolwiek solidnego, aby wydostać się z tego bagna. ‘Liną’ w tym przypadku jest prosta struktura JA JESTEM MY JESTEŚMY oraz stosowanie jej w swoich zachowaniach, jednakże musi to być zsynchronizowanie. W tym sensie, że jeśli jedynie przyswoisz strukturę JA JESTEM MY JESTEŚMY, ale twoje zachowania nie będą jej odzwierciedlały, to lina znika.

„Zjednoczenie wszystkich istot ma miejsce w obrębie wszystkich wymiarów. Dostrzegalne jest ono gdy wyjdziesz z czasoprzestrzeni kwantowej i zdasz sobie sprawę z tego, że oddzielenie jest iluzją, jednakże utrzymanie w skafandrze Człowieka 2.0 tej prostej prawdy o jedności i równości nie jest wcale takim prostym zadaniem. To właśnie dlatego potrzeba czegoś więcej niż samych słów, a słowa muszą być praktykowane w teraźniejszości.”

Sara: „Dlaczego WingMakers robią to w ten sposób? Wydaje się to tak naiwne… mam na myśli proszenie ludzi, aby stali się świadomi siebie i praktykowali zachowania umieszczające oraz powstrzymujące. Po usłyszeniu tego wszystkiego co dzieje się w Triadzie Władzy, wygląda to jakbyśmy używali procy przeciwko bombowcom stealth. Chcą wprowadzić system pieniężny, który uczyniłby nas wiecznie zadłużonymi - zrobiłby z nas niewolników dolara, a w dodatku chcą, aby taki system pieniężny był powszechny jako jedna waluta. Najpotężniejsi ludzie na planecie z dostępem do najlepszych technologii, do najlepszych broni… jak możemy spodziewać się, że będziemy górą, kiedy oni dążą do transhumanizmu?”

Dr Neruda: „Aby zrozumieć dlaczego WingMakers są skoncentrowani na procesie urzeczywistnienia Suwereno-Integralności, najpierw musisz zrozumieć dlaczego Triada Władzy jest skoncentrowana na swoim planie.

„Triada Władzy wierzy, że ich koncepcja Jednego Świata to właściwa koncepcja. Chcą zjednoczyć ludzkość poprzez system pieniężny pozostający pod ich kontrolą, wykorzystując do tego technologię jako kolejny sposób do osiągnięcia zjednoczenia. Zjednoczenie, według ich umysłów, polega bardziej na prowadzeniu ludzkiego stada niczym owiec do łatwych do zarządzania zagród, w których ludzie mogą być monitorowani na wypadek ewentualnego buntu. Forma jedności do której dążą to chimera. To teatr dla celów wystawowych, i nic więcej. Ich forma ‘my wszyscy jesteśmy w tym razem, pozwól więc nam ciebie chronić’ to nic innego jak jeszcze więcej iluzji i oszustwa. Ich plan zbudowania Człowieka 3.0 pozostaje podpięty do tych samych implantów funkcyjnych, które ustanowiły Człowieka 2.0, a więc bazuje na oddzieleniu.

„Jak powiedziałem wcześniej, są oni tutaj po to, aby przygotować ludzkość na powrót Anu, bez względu na to czy są tego świadomi czy nie. Wszystkie aspekty systemu władzy, wliczając w to główne religie, są po to, aby przygotować się do tego. Ich kluczowe hasło brzmi: przygotujmy się. Anunnaki mają jedno główne mniemanie na temat ludzkości, mianowicie: że jesteśmy słabi, ponieważ żyjemy w lęku i oddzieleniu. Że nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się drążącej kropla po kropli indoktrynacji ani powolnemu, ale wytrwałemu zanikaniu naszych swobód osobistych.

„I teraz, należy pamiętać, że Anunnaki oraz ich Triada Władzy są zarówno wyrachowani, jak i cierpliwi. To, co przygotowali w naszej odległej przeszłości, teraz zaczyna przynosić owoce. Siedemdziesięcioletniej ludzkiej istocie skończoności brakuje cierpliwości. Jest ona zaprogramowana do bycia niecierpliwą. Doświadcza coś zupełnie odwrotnego jeśli porównać ją do istot nieskończoności, które patrzą na ramy czasowe w kontekście setek tysięcy lat, oraz które mogą tak zaprogramowywać indywidualne istoty ludzkie w obrębie ram czasowych, aby dążyły one do osiągnięcia tego, co owi programiści zechcą - oczywiście jeśli istoty ludzkie zgodzą się na to, zamiast przeciwstawić się.

„Anunnaki nie ogarniają procesu urzeczywistnienia Suwereno-Integralności. Dla nich pojęcia jedności i równości wydają się słabościami. Wierzą oni, że mają przewagę w tej partii szachów. Zakładają, że doprowadzą do sytuacji szach mat. Że ludzie spasują. Ofiara w postaci księżnej Diany, która zginęła w sierpniu zeszłego roku, była symbolem utraty z szachownicy dynamicznej królowej. To właśnie tego rodzaju wiadomości przesyłają Anunnaki, robiąc to w postaci wyrazistych komunikatów. Czują się pewni tego, co zaprogramowali i zachowują cierpliwość.

„Kiedy mówię o zaprogramowaniu, to nie mam na myśli jedynie wewnętrznego interfejsu zaprogramowanego przez Marduka, lecz także zaprogramowanie umysłu nieświadomego za pomocą mediów, kultury, religii, polityki oraz struktury ekonomicznej. To połączenie tych wszystkich elementów jest prawdziwym powodem ich pewności siebie, ponieważ widzą nieuchronność naszego upadku.

„I teraz odpowiadając na twoje pytanie: istoty ludzkie, nawet te posiadające DNA Anunnaków, mogą samourzeczywistnić swoją prawdziwą naturę za pomocą prostego procesu. Nie potrzeba do tego medytować, ani modlić się przez cały dzień, ani też jeździć na seminaria do aszramu. Proces urzeczywistniania Suwereno-Integralności staje się naturalną częścią wyrażania życia przez jednostkę. Jeśli odpowiednia ilość istot ludzkich ogarnie ten proces albo coś bardzo do niego zbliżonego, to wówczas wyłom w murze zacznie powiększać się, mur stanie się mniej stabilny, a świat oparty na oddzieleniu, w swojej kruchości, zacznie kruszyć się.

„Po naszej stronie (w naszej drużynie) jest esencja życia. Nie można nazwać jej procą, jak to określiłaś. Esencja życia to siła nieskończoności zasilająca każdy obiekt we wszechświecie. W naszym wnętrzu znajduje się życie, które istnieje wyłącznie w jednym stanie, mianowicie: w jedności i równości. Cały Hologram Oszustwa, stworzony przez Anunnaków i znajdujący się pod kuratelą ich samych oraz ich kohort, to nie jest życie, to skrajny przykład oddzielenia. Życie cechuje prawdziwość i autentyczność. Oddzielenie rodzi oszustwo, niegodziwość i lęk.

„Jeśli obudzi się wystarczająca ilość istot ludzkich, jeśli zaczniemy zdawać sobie sprawę z tego, co jest nam szykowane, jakie plany są wykonywane w celu dalszego zniewolenia nas i zapewnienia, że pozostaniemy zatrzaśnięci w Hologramie Oszustwa, to wówczas życie w naszym wnętrzu rozwinie skrzydła i będziemy mogli wspólnie przeciwstawić się i zatrzymać to, jednakże musi to być zrobione w odpowiedni sposób, z autentyczną uczciwością, przebaczeniem oraz ze współodczuwaniem. Alternatywa dla oddzielenia musi być wyrażona poprzez nasze działania i praktyki. Musimy wyrażać te zachowania jako kolektywna istota. Tak wygląda definicja Wielkiego Portalu.”
 

Wbudowane na warstwie energetycznej utworu muzycznego częstotliwości przedkwantowe zza "murów". Na poziomie osobistym wspierają proces hakowania swojego interfejsu i implantów funkcyjnych, a na poziomie kolektywnym proces powiększania wyłomu w murze.  

 

Uaktualnij "Flash Player" na swoim komputerze.